Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Noc Kultury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Noc Kultury. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 czerwca 2017

Noc kultury 2017

W Warszawie Marsz Równości a na prowincji Noc Kultury. I niech tak będzie. Co prawda można by ponarzekać, że coś ubogo, z mniejszym rozmachem i ogólnie kultura taka sobie. Ale pewnie władze oszczędzają na obchody 700 lecia, które już za chwileczkę. Nie było więc dywanów z trawy na Królewskiej. Było trochę muzyki, kilka otwartych galerii, nieco mniej "instalacji" i trochę imprez zamkniętych, na które trzeba było rezerwować miejsca wcześniej.  No i oczywiście były tłumy przewalające się przez bramy Starówki, wystające w kolejkach po lody, kebab czy piwo, narzekające, potrącające i przepychające się wzajemnie . Część rodaków jako kulturę i sztukę rozumie oczywiście  "jeszcze jedno piwko dawaj!", "chodź naj...my się a potem w miasto",  darcie mordy w rytm stadionowych przebojów, atakowanie wszystkiego co znajdą na swojej drodze i tego typu zachowania. Nie wspominając o śmieceniu gdzie popadnie. 
Ja co prawda też nie rozumiem "sztuki" ale byłem, ot nawet po to żeby się przejść po mieście i posłuchać..
- Tato.. wiesz co to jest ? - na oko siedmiolatek szarpał ojca za spodnie pokazując na stworzone z folii instalacje na Jezuickiej. 
- No ... to jest.... eee... - próbował wybrnąć tatuś
- A ja wiem! - malec postanowił - tu był Spiderman i zaatakował naszą wioskę!! 
(...)
- Patrz, k...wa, ale ryyyyyba! 
- No tylko jej łeb utknął w bramie i d...wystaje! He, he, he! 
- Ciekawe czy w środku ma pysk czy tak tylko się kończy. 
(...)
- Taka sobie ta wieża. A właściwie to po co to postawili? 
- No widzisz, tam są takie hasła, żeby wodę oszczędzać. 
- Nie, to oni tu postawili na miejscu fontanny. Bo tu taka fontanna była z taką małą wieżą. 
(..)
Ziutek, No chodź, patrz! Jak wyglądam? - zalane w pestkę koleżanki w wieku raczej Balzakowskim, właziły w pajęczynę foliową chichocząc jak pensjonarki. I co? Zajebiście wyglądam? Ziuuuutek! 
Ziuuuuuutek?! 
- Ty, Gośka, on chyba został w tej knajpie! 












      

niedziela, 5 czerwca 2016

Noc Kultury 2016

Czasem awaria to dobra rzecz. Można na chwilę oderwać się od wyścigu szczurów i przejść po mieście trochę inaczej. Szczególnie w taką noc jak Noc Kultury. Na Kowalskiej było magicznie - powrót do lat 30-tych XX wieku. Z szyldami sklepów, słupami ogłoszeniowymi z Eugeniuszem Bodo oraz piosenkami w stylu retro. Królewska na której wyrosła trawa i kino pod chmurką na Lubartowskiej też były świetnym pomysłem, za to Zamojska, pogrążona, szara, zwyczajna i tylko grupki idące na Most Kultury i wracające na Starówkę świadczyły o tym, że miasto nie śpi, w bramach pogrążonych ciemności unosił się znajomy fetor a tubylcy jak co wieczór siedzieli na schodkach sklepów, zajęci piciem tanich alkoholi i obserwacją frajerów łażących tam i siam bez wyraźnego celu. A rewitalizacja ulicy? Okno na Zamojską polegało na wylepieniu zdjęciami okna niegdyś znanego a dawno upadłego zakładu wulkanizacyjnego, natomiast płot ogradzający budowę apartamentowca ozdobiono plakatami z opisami historii ulicy. No, wiem, nie można mieć wszystkiego.