poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Praga wiosną.

Zawsze chciałem zobaczyć Pragę, ale jakoś tak nigdy nie było po drodze. W końcu się udało! I miasto rzeczywiście jest piękne ze swoistą atmosferą, pełne ciekawych zakamarków i stanowiące niesamowitą mieszaninę historii i nowoczesności. Mieszanina stylów architektonicznych -  nawet w jednej i tej samej budowli znaleźć można barok, renesans, gotyk i styl romański, zaraz obok stoją perełki secesji i kubizmu. To wszystko sprawia, że zaczynam bardziej rozumieć Kafkę i innym okiem patrzę na Haska. To miasto może być natchnieniem pisarzy i artystów. A do tego ludzie podchodzą do siebie i do życia bardziej na luzie i z większym dystansem.
Jedyne do czego nigdy nie nie przekonam to Czeska kuchnia. Jak dla mnie w większości niejadalna. Ale może źle trafiłem.
Było za szybko, czasem tak szybko że nie było czasu obiektywu wycelować porządnie a dodatkowo kontuzja kolana, zepsuła mi humor z kretesem.  Obiecuję więc, że wrócę tam jeszcze, na spokojnie, żeby spacerkiem zapuścić się w labirynt przejść, pasaży i zaułków i spokojnie wypić duże jasne "U Kalicha". A to jest to, co udało mi się pstryknąć w biegu.