niedziela, 15 września 2013

Spacer po Starym Gaju

Czasem fajnie mieć takie miasto, gdzie zaraz za rogiem bloku rośnie las. Kiedy byłem mały uganialiśmy się po nim, robiliśmy podchody i czasami znikali na całe dnie. Wtedy był to wielki i tajemniczy las. Siedziba dzikich bestii i miejsce w którym wszystkie baśnie i legendy mogły ożyć. Szczególnie po zmroku.
Dziś zmienił się nie do poznania. Zostało tylko kilka starych ścieżek, które jeszcze pamiętałem i coraz bardziej zarastające okopy. Przeszliśmy z córą cały las, od początku do końca. Jakiś mniejszy jest teraz. Pewnie się skurczył. A może po prostu to ja się zestarzałem i wszystko wydaje mi się mniejsze? Nadal jednak jest w nim cicho i spokojnie, szczególnie w samym środku.