sobota, 1 listopada 2014

Jednoręki Chrystus i wieńce z kapusty

Dużo się działo i zapowiada się na jeszcze więcej. A tu Wszystkich Świętych i Zaduszki - wspomnienie tych, którzy tak niedawno jeszcze byli obok nas, a którzy zakończyli już swoją drogę.
Co roku przybywa miejsc na cmentarzach, które chciałoby się odwiedzić i coraz mniej jest czasu, żeby chociaż na chwilę zatrzymać się w biegu. Tą chwilę refleksji nad życiem i przemijaniem, zastępują nam drążone dynie, zombie, czarownice, sprzedawane pod cmentarzem kebaby, kiełbasa z grilla i ciepłe cebularze. Tekst zasłyszany dzisiaj od pewnej mamusi do na oko 12 letniej pociechy: "No dobrze.. to jak już zapaliłaś świeczkę babci to kupię ci ciepłego cebularza!".
Jednoręki Chrystus od lat niesie, nie wiedzieć czemu, bo za mały dla Niego, krzyż Antoniego Pustelnika, i nieobecną dłonią błogosławi przechodniów a Matce Boskiej świece co roku bardziej czernią twarz i szaty. A w wieńce oprócz goździków, róż i chryzantem, z rumieńcem zadowolenia wplata się pospolita kapusta, wcale od tamtych nie gorsza. Requiem aeternam dona eis Domine.