środa, 12 września 2012

Odprawy bankowców część III czyli Żagiel tonie

W piątek pracownicy Żagiel S.A. dostali oficjalną informację o zwolnieniach grupowych. A dzisiaj mieli przyjechać przedstawiciele nowego właściciela  - czyli grupy Santander. Wszyscy więc zjawili się w pracy ubrani na czarno i emanujący czarnymi myślami i czarnym poczuciem humoru.


Przyznaję, że jest to dość niepokojące. Nie poczucie humoru. Raczej sposób w jaki korporacje traktują pracowników - nawet tych którzy firmom poświęcili sporo czasu i sił. Pamiętam jeszcze czasy kiedy marka Żagiel była dość znana i silna na rynku. Niestety obecnie firma kupiona za przysłowiowe grosze, jest tylko zbędnym balastem. Jak mówią zaprzyjaźnione jaskółki i wróble, jest to efekt nietrafnych decyzji biznesowych i błędnego zarządzania. Może i tak. Mimo to szkoda. Szczególnie że przez dość długi czas byłem częścią tej firmy. A teraz zastanawiam się jak skończy się to dla nas, którzy ostatecznie jesteśmy następni w kolejce - bo nas też sprzedali. Rynek pracy wzbogaci się więc do końca roku o jakichś 500 bezrobotnych a kto wie może w pierwszym kwartale przyszłego roku o dalsze setki. A mogło być zupełnie inaczej. Rynek to dżungla a my stanowimy raczej część pożeraną niż pożerającą w tym łańcuchu pokarmowym.