sobota, 2 listopada 2013

Wszystkich Świętych

Już od kilku dni najczęściej słychać, "czas zadumy", "czas refleksji", wspomnienia i tak dalej. Tymczasem rzeczywistość jest typowo polska. W większości nie ma zadumy i refleksji. Są korki w których klniemy na innych kierowców, wszechobecne tłumy i brak parkingów, ale także i inne jeszcze mniej refleksyjne i zadumane rzeczy. Święto to też okazja do robienia interesu. Przyzwyczailiśmy się do sprzedawanych pod cmentarzem słodyczy, napojów, hod-dogów i kebabu, w tym roku można było również ku mojemu zaskoczeniu kupić chleb. Zaś przy cmentarzu na Lipowej postawiono nowoczesną toaletę, która działała świetnie, ale tworzyła dość długie kolejki w których stojący rodacy dawali upust frustracji i obawom przed nowoczesnością - szczególnie babcie po 80, które bały się korzystać z tego urządzenia.
W tym roku więc na skutek tych reorganizacji, dość sfrustrowany, widziałem to tak: