wtorek, 4 lutego 2014

Ratunku! Okradli mnie!

Skandal proszę Szanownych Państwa! Granda! Wczoraj zostałem okradziony. Siedziałem sobie w poczekalni u lekarza, bo akurat słabiej się poczułem. Myślałem, że jestem bezpieczny w miejscu publicznym, monitrorowanym. W renomowanej prywatnej przychodni.  A tu proszę -  ponad 20 tysięcy złotych mi ukradli. W biały dzień! W środku miasta!

Może i nie jest to dużo. Ja wiem! Ale do licha, to były moje pieniądze. Siedziały sobie spokojnie na koncie w OFE a tu jakiś Szczurek mi je zakosił. I przeniósł sobie do ZUS.  Najzabawniejsze jest to, że pomimo że znam sprawcę kradzieży, kwota też kwalifikuje się jako przestępstwo, to nawet nie mogę zgłosić tego na policję, czy pozwać drania w sądzie. Bo kradzież nastąpiła w całym majestacie prawa tego dziwnego kraju, którego mam nieszczęście być obywatelem.
W dodatku Szczurek, niby ten Robin Hood w telewizji wyjaśnia, że to nie była żadna kradzież - to było jedynie przesunięcie środków i nic nie tracimy, bo w ZUS są one tak samo bezpieczne jak w OFE i nawet bardziej, bo rząd nam to gwarantuje.
No przepraszam, to już kpiny w żywe oczy! W OFE miałem kasę, żywą, prawdziwą, realną kasę, któa gdzieś tam nawet zarabiała na siebie odrobinkę (pomimo tych horrendalnie wysokich opłat). Tymczasem w ZUS nie mam żadnej kasy, ZUS wydaje wszystko praktycznie od ręki - w ZUS mam tylko obietnicę obecnego rządu, że kiedyś tam jak się zestarzeję to ZUS mi coś tam zapłaci. A kto mi zagwarantuje, że kolejny rząd jaki nastąpi nie stwierdzi nagle, że część tych środków w ZUS należy "umorzyć". Jeśli tylko będą mieli większość w sejmie  - nie ma problemu. Znacznie to łatwiejsze niż niespłacenie obligacji, prawda? Czyli jakiś kolejny gryzoń w jakims kolejnym debilnym rządzie sprawi, że moja emerytura, na którą sobie pracuję od 20 lat i jeszcze pewnie, o ile dożyję, z 40 lat będę pracował, będzie wynosiła równe 0, w jakiejkolwiek walucie będą je wypłacali. I jako emeryt będę musiał żebrać w okolicznych slumsach lub kraść, jak nasz ukochany rząd. Tyle, że jak mnie złapią to nie dostanę premii jak ministrer Szczurek za dobrze wykonaną operację finansową a kilka lat za kratkami. Co może i dobrze bo przynajmniej będę miał wikt i opierunek na koszt państwa. Czego również szczerze i z całego serca obecnemu premierowi i obu ministrom finansów życzę.