piątek, 20 kwietnia 2012

W wieku emerytalnym czyli ja za 30 lat

Nasz Rząd jest wspaniały, czego by się nie dotknął to wszystko jak ten Midas mitologiczny zamienia w .. no właśnie.. akurat w przeciwieństwo tego w co zamieniał Midas. Nie wspominając już o tym, że Midas był bohaterem anegdot starożytnych jako wyjątkowy matołek. Co się zgadza w tym wypadku jak najbardziej. 
Pominę kwestię idiotycznych wpadek z autostradami, stadionami, lekarstwami, informatyzacją służby zdrowia, e-administracją i inne takie, bo musiałbym całą litanię tego wyliczyć a nie chce mi się już o tym gadać. 
Za to podwyższenie wieku emerytalnego budzi mój szczery zachwyt. Jest to kolejny wielki "sukces"  i naprawdę pomysł nie z tej ziemi. Ja rozumiem, że potrzebna jest reforma emerytalna (kolejna) bo to co jest po prostu wali się i pruje w szwach, z powodu nieumiejętnego gospodarowania, braku wyobraźni i rozrzutności urzędniczej a także idiotyzmu "specjalistów", którzy chcą nam teraz fundować kolejne reformy w swoim stylu. No ale człowiek wszystko zniesie. Pomyślałem sobie, że będę pracował jeszcze około 30 lat i zacząłem kombinować jak to będzie. Bo starzejąc się niestety, nie każdy może liczyć na to że będzie wyglądał jak Sean Connery (nawet mi sie podoba ten staruszek - a jestem hetero jak najbardziej). Ponieważ technika czyni cuda, postanowiłem sprawdzić jak ja będę wyglądał za te 30 lat, mając nadzieję, że co najmniej jak DeNiro. Ostatecznie DeVito. No chociaż coś w rodzaju, bo ja wiem - Jan Nowicki?
A tu jak zwykle - wiatr w oczy... 


Z góry chciałbym więc przeprosić przyszłych kolegów, za konieczność oglądania takiej kreatury. W dodatku narzekającej na problemy z prostatą i kręgosłupem oraz hemoroidy powstałe od 50 lat spędzonych za biurkiem. No ale sami wiecie - piękny to ja nigdy nie byłem. Więc przez 30 lat zdążycie się przyzwyczaić. Istnieje również spora szansa że nie dożyję owej chwili radosnej, albowiem zdrowie mam nietęgie. Co rozwiąże dość radykalnie mój obecny dylemat. 
Dziękuję za to Premierowi i jego specjalistom za szansę umierania na posterunku. Zasłużyliśmy na ten los przy urnach wyborczych. Obiecujemy poprawę.