piątek, 13 stycznia 2012

Dzisiaj jakoś niewiele mam do opowiadania o poranku. 
Myśli splątane bezsenną nocą spędzoną razem z Yeats'em i niepokojem, który czasem po prostu przychodzi i nie da się nic na to poradzić. I kiedy prawie czułem się jak Poe rozmawiający z Krukiem ("Prophet still, if bird or devil!") gdzieś w mojej pamięci znalazłem te słowa, które teraz napiszę z dedykacją dla Kogoś, kto zawsze był i będzie dla mnie Ważny, chociaż nierozważnie postępuję i nierozważnie wypowiadam słowa. 


Had I the heavens’ embroidered cloths,
Enwrought with golden and silver light,
The blue and the dim and the dark cloths
Of night and light and the half-light,
I would spread the cloths under your feet:
But I, being poor, have only my dreams;
I have spread my dreams under your feet;
Tread softly, because you tread on my dreams.


Zawsze, kiedy czytam ten wiersz znajduję w nim prawdziwe wyznanie. Jest po prostu przepiękny.