niedziela, 4 marca 2012

Premier z ministrami na miejscu katastrofy

Oto pomysł znamienny dla prowadzenia polityki w naszym kraju. Myślenie prawdziwie polityczne naszego Premiera : "Skoro ze wszystkich stron dokopują mi za brak refleksji, konsultacji społecznych, autostrady, Muchę, stadiony, nieudolność ministrów oraz rozchlapywanie na lewo i prawo kasy państwowej, ja jako dobry ojciec narodu pojawię się na miejscu katastrofy i będę ze zbolałą miną ubolewał nad losem ofiar - załapię plusa u maluczkich" Brawo Panie Premierze!
Mimo to obrzydliwe i niesmaczne jest robić sobie PR na tragedii do której tak naprawdę rząd i jego ministrowie po części dokładają swoje trzy grosze. Przecież to, że infrastruktura kolejowa jest w takim stanie jakim jest, to między innymi zasługa nietrafionych, niepotrzebnych i kosztownych decyzji rządu i naszych "wybrańców" sejmowych, którzy zajmują się związkami partnerskimi, trawką i innymi sprawami zastępczymi a pozwalają na rozkradanie nieistniejących jeszcze autostrad, dewastację kolei, podpisywanie kontraktów managerskich przez idiotów nie potrafiących czytać ze zrozumieniem i zarabianie kasy przez krewnych i znajomych Królika poumieszczanych na intratnych stołkach w spółkach Skarbu Państwa.
Pamiętam jeszcze kilka lat temu jak to Nasz Drogi Ojciec Narodu z poważną i strapioną miną przechadzał się po zniszczonych wałach w Sandomierzu i biadał nad losem powodzian w Wilkowie, z asyście BOR i gości w garniturach dla picu poubieranych w kaloszki. I co? I za przeproszeniem g...  W tym roku pewnie znowu ich zaleje, bo jakoś obiecanego zwiększenia środków na obronę przeciwpowodziową nie było.
Teraz pewnie Premier z poważną miną obieca że infrastruktura się poprawi i będzie więcej kasy na nowoczesne koleje a wyjdzie jak zwykle. Do następnej tragedii. A nuż się uda że będzie za kadencji następnego rządu? Ostatecznie Premier może latać rządowymi helikopterami a tylko społeczeństwo musi zabijać się na drogach lub narażać życie w pociągach.
No i jak tu nie mieć dość zbijania sobie kapitału politycznego na krwi i nieszczęściu innych. Widać wśród polityków nie mamy tylko osły i świnie, ale również sępy i hieny.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Premier-z-ministrami-na-miejscu-katastrofy,wid,14302976,wiadomosc.html?ticaid=1e07d